Czasami ogarnia mnie pustka, brak refleksji. Można powiedzieć - bezmyślność. Chciałoby się coś mądrego powiedzieć, napisać, lecz nic nie przychodzi do głowy. Pustka. Tabula rasa. Niekt&oacut...
(więcej)Czasami ogarnia mnie pustka, brak refleksji. Można powiedzieć - bezmyślność. Chciałoby się coś mądrego powiedzieć, napisać, lecz nic nie przychodzi do głowy. Pustka. Tabula rasa. Niektórzy z tej bezmyślności uczynili nawet myśl przewodnią swoich myśli. Nie jest to zatem przypadek beznadziejny. W dodatku z bezmyślności szybko się wyrasta i nie sposób trwać w niej długo.Jest coś dużo groźniejszego. Coś, co może trawić umysł nieprzerwanie choćby długie lata. Coś, co zatruwa życie również wszystkim wokoło, którzy stykają się z cierpiącym na tą dolegliwość. Nazwijmy to monomyślnością. Dla odróżnienia od jednomyślności.Obsesyjna myśl o zdrowiu swoim lub bliskich, natrętny lęk przed utratą pracy, bezustanne planowanie kariery własnej lub swoich dzieci, nieustające śledzenie domowych finansów, czy starczy do wypłaty… Wiele można wymieniać takich przykładów. Co gorsza - monomyślność dotyka zwłaszcza ludzi uczciwych, z natury swej nastawionych na dobro drugiego człowieka. Bezustannie się zamartwiając, stają się zgorzkniali. Przestaja dostrzegać inne aspekty rzeczywistości. Nie mają czasu na radość, głębszą refleksję. Nawet w nocy sen umyka przed nurtującymi myślami. Bagno…Cóż zrobić, by nie stać się podobnym do narkomana na głodzie?Jeżeli domu Pan nie zbuduje, *
na próżno się trudzą, którzy go wznoszą.
Jeżeli miasta Pan nie strzeże, *
daremnie czuwają straże.
Daremne jest wasze wstawanie przed świtem *
i przesiadywanie do późna w nocy.
Chleb spożywacie zapracowany ciężko, *
a Pan i we śnie darzy swych umiłowanych.
(z psalmu 127)
(mniej)